BIOGRAFIA MACIEJA STAWIŃSKIEGO


 

Paul Valery, poeta i eseista francuski stwierdził w jednym ze swoich esejów, że "... pożyteczniej jest mówić o tym, czego się doświadczyło, niż  udawać, że wiedza może być całkiem bezosobowa, a obserwacja może istnieć bez obserwatora. W gruncie rzeczy nie ma teorii, która nie byłaby opracowanym fragmentem czyjejś autobiografii". Fotografia w technikach własnych jest fragmentem mojej biografii, równie ważnym jak okazjonalne bycie fotografem w Teatrze Laboratorium Jerzego Grotowskiego, w ostatniej fazie jego działalności w Polsce. Była to praca i wspólne przebywanie z ludźmi mocno zmotywowanymi i zbuntowanymi w zakresie życia społecznego, jak i pojęć metafizycznych. Na tym tle, jałowość rzeczywistości tzw. życia fotograficznego końca lat siedemdziesiątych z wszechwładnie panującą dworską sztuką fotomedializmu mogły wyzwalać jedynie postawę bycia outsiderem i wybór indywidualnej drogi w fotografii. Jak zwykł był mawiać Grotowski "w sztuce trzeba być osobnym".

  

Postawę buntu wobec zastanej rzeczywistości starałem się kanalizować w procesie pracy nad artystycznym rzemiosłem fotografii. Poznawanie rzemiosła w szczególe, w detalu, systematycznie, było dla mnie funkcją rzeczywistego, a nie pozornego czy formalnego profesjonalizmu. Indywidualna anarchia i symboliczny bunt był również wyznacznikiem działań w obrębie procesu fotograficznego, wbrew utartemu programowi chemii materiałów fotograficznych. Pierwsze prace w technice własnej powstały na początku lat osiemdziesiątych, jako efekt dodatkowy poznawania przez poszukiwanie. Były to fenomeny, którymi rządzi przypadek, których nie można planować ani powtarzać, gdyż są jednostkowe i unikalne. Należało więc docenić przypadek, jako tę "nieuzasadnioną konieczność" jak go określił lmmanuel Kant, gdyż jest istotny zarówno dla rozwoju fotografii (Schultz, Daguerre) jak i praktykowany w sztuce współczesnej.

Przypadek bowiem nie musi oznaczać dowolności, a krytyczny wybór powinien sprostać autorskim wymaganiom. Dokąd prowadzą własne metody i techniki w fotografii? W dobie zmiany wzoru czy definiowania pojęcia fotografii, obrazy fotograficzne w technikach własnych mogą być wehikułem, który przeniesie nas w przyszłość. Rosnące znaczenie fotografii cyfrowej w czasach końca wieku i milenium przyniesie zmiany podobne jak pojawienie się dagerotypii i talbotypii dla wieku XIX, tyle tylko, że owe zmiany zajdą znacznie szybciej. Należałoby zastanowić się co pozostanie i jako fotografia znajdzie w przyszłości i swoje miejsce i rozwój. Już dziś, szybkość jaką oferuje fotografia cyfrowa predestynuje ją jako narzędzie do fotografii komercyjnej czy prasowej. Cóż z tego, że obrazy cyfrowe nie posiadają "aury", nie muszą jej posiadać w swoich zastosowaniach. Dla tworzącego osobno, artysty, fotografia stanie się wymarzonym medium, bo uwolnionym od komercji i pośpieszności. Obrazem o przestrzeniach ideowych, symbolicznych i duchowych, spełniającym jednocześnie postulat "aury" dzieła sztuki poprzez swą jednostkowość. Unikalność prac w technikach własnych jest spełnionym marzeniem fotografii i wyzwaniem dla obrazów tworzonych metodą cyfrową.

Maciej Stawiński, 2001